User Experience Design i jego miejsce w startupach [1]

Kiedy założyłem bloga, wiele osób pytało mnie: „O co w ogóle chodzi z tym user experience?”, „O czym Ty właściwie będziesz pisał?”. Nie wypada nie odpowiedzieć na tak ważne pytania, więc postanowiłem pokrótce wyjaśnić czym jest UX design i nakreślić rolę jaką odgrywa (lub może odgrywać) w startupach. Dlaczego w ogóle mowa o startupach? Ponieważ dla wielu z nich UX to źródło przewagi konkurencyjnej.

User experience design (skr. UX lub UXD; pol. projektowanie doświadczeń użytkownika) to dziedzina z pogranicza psychologii poznawczej, projektowania, badań użytkowników (głównie jakościowych), użyteczności oraz biznesu. Pojęcie to odnosić się może do jakiegokolwiek produktu, lecz obecnie najczęściej stosujemy je w zestawieniu z produktami cyfrowymi – stronami internetowymi czy aplikacjami. Wypada zacytować w tym momencie jakiegoś eksperta, gdzie z pomocą przychodzi Jesse James Garret (autor książki The Elements of User Experience) i jego prosta definicja UX:

Termin user experience zwyczajnie odnosi się do tego, w jaki sposób produkt się zachowuje i jak jest rzeczywiście używany. Pozytywne doświadczenia użytkownika to takie, przy którym spełniają się zarówno cele użytkownika jak i organizacji, która stworzyła dany produkt.

User experience design leży w sercu filizofii projektowania zwanej User-centered Design, którą Wikipedia definiuje jako „podejście do projektowania interakcji człowieka z komputerem w którym potrzeby, wymagania i ograniczenia końcowego użytkownika są szczegółowo badane na każdym etapie procesu projektowego.”
Wszystko to może brzmieć dosyć abstrakcyjnie, omówmy to zatem na przykładzie redesignu witryny ctshirts.co.uk, (studium przypadku zaczerpnięte z książki Projektowanie stron internetowych User Experience, Smashing Magazine). Jest to strona firmowa marki odzieżowej Charles Tyrwhitt, której dobre wyniki sprzedażowe nie wystarczyły właścicielom – chcieli strony bardziej przyjaznej dla użytkowników oraz (oczywiście) lepiej konwertującej (czyli po ludzku – lepiej sprzedającej). Redesign strony opierał się o projektowanie skoncentrowane na użytkowniku, a w dużym uproszczeniu przebiegał w następujący sposób:

  1. Zbieranie wymagań, czyli:
    • analiza konkurencji
    • analiza rozmów telefonicznych z klientami
    • wywiady z pracownikami centrum obsługi klienta
    • obserwacja zachowania klientów w sklepach stacjonarnych
    • wywiady z interesariuszami projektu wewnątrz firmy – zbieranie wymagań czysto biznesowych.
  2. Szkicowanie pomysłów:
    • Zapisywanie pomysłów całego zespołu projektowego
    • Warsztaty z generowania pomysłów projektowych dla pracowników Charles Tyrwhitt
    • Modyfikacja założeń obecnej strony internetowej w oparciu o dane zebrane w kroku drugim
  3. Architektura informacji i tworzenie szkieletów (innymi słowy – schematów, szablonów):
    • Opracowanie architektury informacji – kategorie, nawigacja, mapa strony
    • Tworzenie różnych wersji szkieletów strony
    • Testowanie tych wersji szkieletów na obecnych i potencjalnych klientach
    • Modyfikacja szkieletów i wybór najlepszego w oparciu o testy użytkowników oraz wymagania biznesowe
  4. Projekt graficzny:
    • Udział grafika w poprzednim etapie
    • Projekt graficzny według wybranego, najlepszego szkieletu
    • Testowanie projektu graficznego na użytkownikach
  5. Tworzenie witryny
    • Udział zespołu koderów i programistów poprzednich etapach, aby dobrze zrozumieli potrzeby użytkowników i wybrane rozwiązania
    • Modyfikacje wcześniejszych założeń projektu o ograniczenia techniczne.

Projekt zakończył się dużym sukcesem – strona poprawiła swoje wyniki, klienci wypowiadali się o niej świetnie. Zwróćcie uwagę, że w trzech z pięciu etapów projektu udział brali użytkownicy. To oni zostali postawieni w centrum, co pozwoliło uzyskać świetne user experience.

Screenshot Charles Tyrwhitt

Strona główna www.ctshirts.co.uk

Zadowolony użytkownik z pewnością przyczyni się do sukcesu projektu. Ba, bez tego ani rusz! Dla branży interaktywnej minęły te czasy, kiedy ludzie byli zdumieni tym, że „coś takiego da się zrobić” – na pewno pamiętacie te zachwyty nad kolejnymi aplikacjami, które wpadały Wam w ręce. Niejeden z nas kupował „Komputer Świat” – WYDANIE SPECJALNE Z 1234348 darmowymi programami, tylko po to, żeby znaleźć tam tworzone amatorsko aplikacje, których całość funkcji jest w tej chwili 2 kliknięcia i jeden scroll od nas.

Cytując Marcina Tredera – UX designera, założyciela UXPin:

[…] nagle era technologii skończyła się. Zacięta konkurencja między podobnymi (przynajmniej pod względem technologii) produktami zmusiła menedżerów do szukania bardziej wyraźnych wyróżników). Technologia stała się łatwiejsza i tańsza niż kiedykolwiek wcześniej. Świat zaczął szukać nowego idola. Na nasze szczęście, znalazł go w projektowaniu user experience.

Coraz więcej przedsiębiorstw, w tym startupów, zdaje sobie sprawę z konieczności dbania o użytkowników. Jak to uzasadniają i co można dzięki temu osiągnąć? Przeczytasz o tym w drugiej części artykułu!