User Experience Design i jego miejsce w startupach [2]

Po krótkim wyjaśnieniu z czym się je UX w pierwszej części artykułu, pora na temat rzeczywistego wykorzystania tej dziedziny w startupach.

Oczywiście, może Ci się wydawać, że całe to zamieszanie jest nakręcane przez specjalistów od UX, ale kto stąpa bardziej twardo po ziemi niż anioły biznesu? Przytaczany w pierwszej części artykułu Marcin Treder w książce UX Design for Startups wspomina słowa jednego z potężniejszych aniołów biznesu, który mówił, że „to jest dekada user experience designu”.

Przytoczony anonim najwidoczniej nie pozostaje sam w swoich przemyśleniach. Kilka dni temu cała Polska została oszołomiona sukcesem startupu Base, który zebrał 15 mln $ podczas ostatniej rundy finansowania. Base to firma, która tworzy aplikacje dla biznesu – systemy zarządzania klientami, wspomaganie sprzedaży, zarządzanie kontaktami itp. Takich aplikacji jest na świecie tysiące, więc czym wyróżnia się ta? Nie zgadniesz! User experience.

Mamy tak naprawdę dwa światy: dopieszczone, dopracowane aplikacje konsumenckie, gdzie na pierwszym planie stawia się wygodę użytkownika. I drugi świat: aplikacje biznesowe. Tu nic nie wygląda tak, jak powinno wyglądać (…) A przecież to z nimi użytkownicy spędzają 8 godzin dziennie i można projektować je tak, by zachwycały jak iPhone. – Bartek Kiszala, założyciel Base (cytat za biztok.pl)

UX warty miliardy

Alfredo Muccino, dyrektor kreatywny Liquid Agency, największej agencji reklamowej w Krzemowej Dolinie twierdzi, że w branży technologicznej musimy „brać pod uwagę całkowite doświadczenie użytkownika, od A do Z”. Według niego zapewnia to Instagram, który jest doskonały w obsłudze i jego używanie sprawia po prostu przyjemność. Ta łatwość w obsłudze przyniosła jeden z najszybszych wzrostów ostatnich lat w branży technologicznej – niecałe 2 lata po starcie, Instagram został kupiony przez Facebooka za około miliard dolarów. Muccino jest pewien, że jednym z powodów zakupu była chęć Facebooka do dywersyfikowania doświadczeń swoich użytkowników – portal zapewniał zapisywanie swojej historii na tablicach, natomiast Instagram pozwalał na uchwycenie chwili, a nie całej historii. Odrębne doświadczenie – odrębny biznes. Według Brandona Schauera, założyciela Adaptive Path to właśnie doświadczenie jest produktem, który sprzedajemy.

Niezależnie czy mówimy o kartkach z zaproszeniem, aplikacjach mobilnych czy wyjazdach na wakacje, doświadczenie jest produktem. Z perspektywy klientów wszystko, co powoduje powstanie tego doświadczenia – technologia, materiały, serwis czy łańcuch dostaw – staje się po prostu magią stojącą gdzieś za tym doświadczeniem.

Często spotykam się ze stwierdzeniem, że “bez sensu jest coś takiego robić – to już jest”. Ludzie myślący o otwarciu własnego biznesu internetowego szukają innowacji produktowych i nowych nisz. Tymczasem dobre, lepsze od konkurencji user experience może zapewnić międzynarodowy sukces…
Pinterest obecnie walczy z Twitterem o 3 miejsce na podium największych sieci społecznościowych na świecie. Kiedy powstał (2010), posiadał już całkiem sporą konkurencję w postaci dużych portali takich jak FFFFOUND!, Dribbble czy Weheartit. Ben Silbermann, założyciel Pinterest od samego początku wiedział, że stworzenie unikalnego user experience w oparciu o potrzeby użytkowników pozwoli mu zawojować branżę. Stworzył w firmie wyjątkowe środowisko, w którym obsługa klienta i zespoły badawcze, zarówno ilościowe jak i jakościowe mogły współgrać i wymieniać się wiedzą na temat użytkowników. Projektanci UX nie muszą martwić się przekonywaniem szefa o słuszności i konieczności badań – to Silbermann tworzy taką atmosferę, nawet własnoręcznie przeglądając wiadomości od użytkowników, żeby lepiej ich zrozumieć. Kilka innowacyjnych rozwiązań, m.in. infinite scroll złożyły się na powstanie już od początku unikalnych doświadczeń użytkowników. A trochę tych doświadczeń będzie – portal ma około 70 milionów aktywnych użytkowników. Pinterest to doskonały dowód na to, że user experience może stanowić kluczową przewagę konkurencyjną.

Airbnb również „wepchnął” się w niszę, w której miał znaczną konkurencję. Jego współzałożyciel, Joe Gebbia, z wykształcenia projektant, promuje w firmie kulturę pracy opartą na użytkowniku. Na każdym kroku zespół Airbnb dba o najdrobniejsze szczegóły, których synergia zapewnia doskonałe user experience.

W Airbnb staramy się zbudować kulturę, która wspiera dbanie o szczegóły, kultywuje je i daje naszym zespołom licencję na dążenie do szczegółów.

Miałem okazję korzystać w ostatnim czasie z Airbnb po raz pierwszy i muszę przyznać, że przez interfejs po prostu się płynie. Nie potrzebowałem samouczka ani wskazówek, od razu wiedziałem gdzie znaleźć to, czego potrzebowałem. Oczywiście było kilka niedociągnięć, ale dominują te pozytywne szczegóły, które czasem pojawiały się w miejscach, w których się ich nie spodziewałem i pozytywnie mnie zaskakiwały. Doskonały model biznesowy i dbałość o szczegóły pozwoliły firmie osiągnąć wartość około 2,5 miliarda dolarów…

Zabawa nie tylko dla wielkich

Powyższe przykłady dotyczą co prawda spektakularnych sukcesów, jednak każdy startup, nawet taki skupiający się na niszy kilkuset tysięcy klientów może osiągnąć korzyści z projektowania skoncentrowanego na użytkowniku. Nie potrzeba dużego budżetu – potrzeba jedynie chęci do zmian i porzucenia podejścia technology-first. Po prostu musimy pamiętać, że robimy projekty, z których będą korzystać ludzie inni od nas, którzy mają inne potrzeby i przyzwyczajenia. Jak to robić? Możesz zacząć się edukować za pomocą kursów, o których niedawno pisałem.

Na koniec ostatni cytat na zachętę korzystania z projektowania UX:

Naprawdę, wszyscy powinni projektować user experience. Słuchanie, jak ludzie postrzegają świat i obserwowanie ich korzystających z produktu, który stworzyłeś pozwala spojrzeć na świat z innej strony. Zawsze bądź świadomy prawdziwych potrzeb swoich użytkowników – wtedy zaprojektujesz świetne user experience. W najgorszym wypadku – zyskasz odmienną perspektywę, co nikomu nie zaszkodzi. – Marko Dugonjić